Dynia jest jednym z niezaprzeczalnych symboli jesieni. Swoim pięknym pomarańczowym kolorem, oraz krągłymi kształtami przypomina dobrodziejstwa minionego lata. Pomimo dość ciężkiej wstępnej obróbki – związanej z pozbyciem się twardej skóry, dalsza „praca” z dynią nie sprawia już tylu kłopotów. Łatwo usuwalne nasiona oraz miękki miąższ predysponują dynię to szerokich eksperymentów kulinarnych. Zupa z dyni jest oczywiście tylko jedną z możliwości! Ogromnym powodzeniem cieszy się: placek z dyni, racuszki, puree z dyni, sałaty z dynią a nawet... dżem z dyni! A jakie są Wasze ulubione przepisy?
Czy wiesz czym jest Slow Food? Początkowo nazwą tą określano międzynarodową organizację (non-profit), której głównym manifestem była ochrona prawa do smaku. Organizacja ta utworzona w 1986 roku we Włoszech miała za zadanie chronić oraz wspierać regionalnych producentów żywności, których metody jej wytwarzania były jedyne w swoimi rodzaju oraz niespotykane nigdzie indziej na świecie. Twór ten był odpowiedzią na coraz dalej idącą mechanizację, przyspieszenie tempa życia oraz brutalne wkroczenie barów typu fast food. Obecnie Slow Food to nie tylko organizacja zrzeszająca ponad 60.000 członków, ale przede wszystkich idea coraz chętniej przyjmowana przez zwykłych ludzi pragnących uciec od pędu życiu oraz chcących powrócić do „korzeni” – spokojnego życia bez niepotrzebnego pędu oraz zwrócenia się w kierunku lokalnych inicjatyw oraz bogactw natury. Głównymi filarami manifestu Slow Food są: zmysłowa przyjemność, jaką daje chwila odpoczynku, zastanowienia się nad otaczającym nas światem, konstatowanie jego piękna, różnorodności jak i smakowania dobrego jedzenia. Odkrywanie smaków będących poza naszym kręgiem kultury kulinarnej choćby miała to być „wycieczka” jedynie do sąsiedniego regionu... *źródło: www.slowfood.pl
Ślub nie zawsze musi oznaczać wizytę w kościele czy urzędzie stanu cywilnego. W „Pałacowej” możecie cieszyć się wyjątkową uroczystością zaślubin pod gołym niebem, o ile oczywiście pozwala na to aura! Ślub, który mieliśmy zaszczyt organizować dla naszych Gości w ostatni weekend sierpnia odbył się pod naszym zabytkowym kasztanem, co nadaje całej ceremonii wyjątkowo romantycznego charakteru. Po wzruszającej ceremonii, wszyscy Goście zostali zaproszeni na przyjęcie weselne do naszej oranżerii, której wystrój współgrał z aranżacją kwiatową ślubu cywilnego. Nietypowe pomysły i rozwiązania są naszą specjalnością! Zapraszamy po spełnione marzenia!
Na podsumowanie tego bardzo pracowitego tygodnia dzielimy się z Wami kolejną opinią o „Pałacowej”: "No i bądź tu mądry i pisz wiersze! A mało jest takich rodzin jak my!??? Toż ludzie z Pałuk, to w zdecydowanej większości albo do szkół, na studia i za pracą szli albo do Poznania albo do Bydgoszczy. I u nas nie inaczej było! Zatem część mieszka w Bydzi, część w Poznaniu. Wiadomo, że kilkanaście razy do roku jeździmy w te i wewte, kiedy to się odwiedzamy, ale kiedy padł pomysł, by spotkać sie w jakimś pięknym miejscu z cudną atmosferą i pysznym żarciem, tak by i jedni i drudzy mieli polowe drogi!???? NO TO DLA TAKICH JAK MY, SĄ GROCHOWISKA SZLACHECKIE!!! Piękny klimatyczny pałac, gościnni gospodarze i kucharz pasjonat.... A wszystko to nawet nie 80 kilometrów , tak z jednej ,jak i z drugiej strony, czy to z Bydzi ,czy z Poznania!!!! A ZATEM SA ROZWIAZANIA LEPSZE I GORSZE I SĄ... GROCHOWISKA!""
W związku z bieżącą sytuacją polityczną, po raz kolejny postanowiliśmy podkreślić nasze przywiązanie do tradycji oraz wszechobecny w „Pałacowej” patriotyzm. Tym razem jest to jednak patriotyzm przez duże J, które jest naszą odpowiedzą na rosyjskie embargo dotyczące pysznych, polskich jabłek. Oprócz codziennego zajadania się jabłkami, pieczenia szarlotek, przyrządzania musów oraz pieczenia jabłek w piekarniku (co zawsze przywodzi nam na myśl czasy przedszkolne!) mamy jeszcze jeden pomysł na wsparcie polskich sadowników. Cydr! I choć nie jest to polski wymysł, nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy wprowadzili do niego polskie akcenty. Cydr to napój alkoholowy, zwany jest również jabłecznikiem. Powstaje w wyniku fermentacji jabłek i co ważne – bez udziału cukru, poza tym który naturalnie znajduje się w jabłkach. Zawartość procentów w cydrze (2%-7%) sprawia, że jest to idealna propozycja na letnie upały czy też chłodniejsze jesienne wieczory. Mocno schłodzony – orzeźwia, a doprawiony nutą przypraw korzennych – rozgrzeje nas w jesienną pluchę. My już wspieramy polskich sadowników, a Wy?
Wychodzimy z założenia, że dobrego jedzenia nigdy za wiele. Dzisiejsza kolacja to kolejna okazja do PODNIEBnych rozkoszy! Co powiecie na Carpaccio z polędwicy? Delikatne, aromatyczne, z najlepszej jakości wołowiny, skropione oliwą z oliwek z płatkami parmezanu... To tylko jedna z naszych propozycji na kolację, jednak sami przyznajemy, że zajmuje w naszej karcie (jak i sercach) wyjątkowe miejsce! Smacznego!
Czy wiesz, że myśliwskie tradycje kuchni polskiej sięgają aż XVI wieku? Na jej rozwój największy wpływ miały częste i obfite magnackie uczty. W obecnych czasach dziczyzna, choć doceniania – dość rzadko gości na naszych stołach. Dlaczego? Mówi się, że dziczyzna jest trudna do przyrządzenia, ciężka w obróbce i niebezpieczna dla zdrowia ze względu na możliwe zakażenie pasożytami dzikich zwierząt. Prawda jest jednak taka, iż kupując dziczyznę z pewnego źródła możemy mieć 100% pewność, iż mięso dzika lub sarny przeszło kontrolę przeprowadzoną przez Inspektora Weterynarii. Mięso zajęcze oraz ptactwa (kaczka, bażant, przepiórka) nie wymaga badań, bowiem zwierzęta te są roślinożerne co jest jednoznaczne z brakiem zagrożenia dla naszego życia. Propozycji dań z dziczyzny jest mnóstwo, a każde zachwyci Cię niepowtarzalnym aromatem i bogatym smakiem, bowiem „dzikie” mięso praktycznie nie zawiera tłuszczu, za to jest bardzo bogate w białko w związku z trybem życia jaki prowadzą dzikie zwierzęta. Kaczka po staropolsku, comber z sarny, zrazy z dzika, królik w sosie musztardowym – to zaledwie garść propozycji z bogatego repertuaru dziczyzny. Jedno jest pewne – kiedy raz zasmakujesz w dziczyźnie, już zawsze będziesz jej szukał na stole!
Za letnimi pomidorami zaczynamy tęsknić w dniu kiedy zostają one zastąpione przez te z hiszpańskich szklarni… Wyglądają niby podobnie, ale o smaku pomidorów możemy zapomnieć na kolejne długie miesiące. Przetwory z pomidorów są więc jedynym łącznikiem z pożegnanym latem a zarazem światełkiem w tunelu w oczekiwaniu na kolejne polskie, pyszne pomidory! Z 15 kg pomidorów malinowych otrzymacie 15 litrowych słoików, które będą się idealnie nadawały na zupę pomidorową oraz wszelkiego rodzaju sosy. Nie jest to ani trudne ani czasochłonne, tak więc zaproście znajomych i … miłego wekowania! 
Czy poranna kawa nie smakuje najlepiej z ciepłym jeszcze ciastem? Nasz cukiernik rozpoczął dzisiaj dzień z doskonałym pomysłem – upieczmy lekkie ciasto z malinami, tak aby było jeszcze ciepłe do porannej kawy! Jako, że nikt nie oponował przystąpiliśmy do pracy… Ten przepis jest łatwy i prosty, lecz nie zapomnijcie o sercu i pasji, które też należy „oddać” wypiekom, tak aby zachwycały nas harmonią smaków! Składniki: 4 duże jaja ¾ szklanki drobnego cukru (do wypieków) 600 g malin 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego 1,5 szklanki mąki pszennej Pół szklanki roztopionego i przestudzonego masła Smacznego!
Dla wszystkich miłośników późnych kolacji w letnie, ciepłe wieczory, polecamy TATARA! Doskonałej jakości wołowina, wiejskie jaja, ogórki z własnego kiszenia oraz cebulka prosto z naszego ogródka - czy może być coś wspanialszego? My jesteśmy zdania, że nie! Smacznego!
Strona 3 z 4